abramowicz - Aktualności
 
 

Aktualności

Adam Abramowicz dla Fronda: Polska gospodarka nabierze rozpędu jeśli...

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Rok 2016 mamy już za sobą. Co udało się Wam zrealizować?

Adam Abramowicz, klub parlamentarny PiS: Duże projekty społeczne które były sztandarowymi punktami w kampanii wyborczej takie jak Rodzina 500+, Mieszkanie +, przywrócenie wieku emerytalnego, bezpłatne leki dla seniorów, reforma oświaty. Sejm przyjął także jedną z ustaw deregulacyjnych realizującą Plan Morawieckiego w której jest zawarta tzw. klauzula pewności prawa czyli zakaz interpretacji prawa podatkowego wstecz. Jest to historyczne wydarzenie. Przez ostatnie 25 lat przedsiębiorca w Polsce w każdej chwili mógł być pozbawiony całego majątku przez organy skarbowe które zmieniały, ze skutkiem 5 lat do tyłu, przyjętą powszechnie praktykę podatkową.

Czytaj więcej: Adam Abramowicz dla Fronda: Polska gospodarka nabierze rozpędu jeśli...

Dlaczego student uniwersytetu medycznego płaci haracz za praktykę zawodową?

Poseł Adam Abramowicz postanowił zorientować się dlaczego studenci uniwersytetów medycznych często muszą płacić ze swojej kieszeni za przywilej odbywania obowiązkowych praktyk zawodowych. Tym samym problemem interesował się w 2012 r. poseł Stanisław Szwed. Uzyskał on wówczas od wiceministra zdrowia Krzysztofa Chlebusa taką oto odpowiedź: podmiot wykonujący działalność leczniczą nie ma podstaw prawnych do pobierania od studenta wynagrodzenia z tytułu udostępniania jednostek organizacyjnych niezbędnych do realizacji zadań dydaktycznych i badawczych, w powiązaniu z udzielaniem świadczeń zdrowotnych i promocją zdrowia, w tym do realizacji praktyki zawodowej, o której mowa w art. 166 ust. 2 ustawy z 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym. Okazuje się jednak, że część lecznic pobiera od studentów kierunku lekarskiego i lekarsko – dentystycznego pieniądze za zgodę na podjęcie praktyk. Proceder ten tłumaczą koniecznością

Czytaj więcej: Dlaczego student uniwersytetu medycznego płaci haracz za praktykę zawodową?

Towarzystwa ustępują właścicielom ponad miliona polis

Ubezpieczyciele sprezentują klientom obniżki opłat w feralnych ubezpieczeniowych funduszach kapitałowych. Ale to nie oznacza końca ich kłopotów w tymi produktami. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i 17 towarzystw ubezpieczeniowych w przyszłym tygodniu ma podpisać porozumienie o rozszerzeniu obniżek opłat likwidacyjnych w ubezpieczeniowych funduszach kapitałowych (UFK). Kłopot z tego typu polisami inwestycyjnymi, głównie sprzedawanymi przed kilku laty, polega na bardzo wysokich opłatach likwidacyjnych. W niektórych sięgały one w pierwszych latach nawet 100 proc. składek czy wartości zgromadzonych środków.

- Wszystko wskazuje na to, że porozumienie podpiszemy w przyszłym tygodniu. Ubezpieczyciele zapowiadają, że zdążą ze wszystkimi procedurami wewnętrznymi i zgodami – poinformował Forsal.pl Marek Niechciał, prezes UOKiK. Dodaje, że Urząd czeka jeszcze na informacje z Komisji Nadzoru Finansowego, która bada jak rozszerzenie ugód na wszystkie działające umowy UFK wpłynie na kondycję finansową towarzystw życiowych, i czy są takie, które mogą mieć z tego powodu kłopoty. - Na razie nie mamy sygnału, aby tak było – dodaje szef UOKiK. Według informacji Forsal.pl z branży ubezpieczeniowej data podpisania porozumień jest już wyznaczona na środę 21 grudnia. Ugody, które chcą rozszerzyć ubezpieczyciele, zawierane były z UOKiK w tym i ubiegłym roku. Był to efekt działań urzędu oraz Rzecznika Finansowego, którzy mocno zaangażowali się w problem wysokich opłat likwidacyjnych. Decyzje Urzędu z powodów ograniczeń prawnych objęły jednak tylko część produktów i klientów. Głównie tych, którzy polisy kupowali od 2013 r. Było to w sumie ok. 600 tys. osób.

Czytaj więcej: Towarzystwa ustępują właścicielom ponad miliona polis

Zamiast składek ZUS i podatku PIT– jedna, 25-proc. składka na fundusz socjalny

Wyższe pensje na rękę dla pracowników! Zamiast wysokich składek dla firm – niecałe 500 zł na ZUS co miesiąc. Mrzonki? Nie, to główne założenia reformy podatkowej posłów PiS, do których dotarł Fakt. Dziś swoje plany mają przedstawić rządowi.

Ta koncepcja ma konkurować z propozycją jednolitego podatku, nad którą od kilku miesięcy toczyły się prace w rządowym zespole ministra Henryka Kowalczyka. I on chce połączenia składki na ZUS, NFZ i PIT. Pojawiły się jednak obawy, że jednolita danina w jego wersji uderzy w przedsiębiorców, którzy musieliby oddawać państwu więcej niż dziś. To nie spodobało się wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Posłowie z sejmowego zespołu ds. wspierania przedsiębiorczości forsują więc w tej sytuacji własne rozwiązania. Zakładają one, że zamiast ZUS i PIT płacilibyśmy jeden, 25-proc. podatek od całego wynagrodzenia na tzw. fundusz socjalny. Taką samą daniną zostałyby objęte umowy o dzieło i zlecenie – zniknąłby więc problem śmieciówek.

Przedsiębiorcy, których przychody nie przekraczają 5000 zł miesięcznie, płaciliby też tylko jeden podatek – w wysokości

Czytaj więcej: Zamiast składek ZUS i podatku PIT– jedna, 25-proc. składka na fundusz socjalny

Poseł Adam Abramowicz (PiS): potrzebne jest wsparcie dla małych, rodzinnych firm, jakich wiele jest na Podkarpaciu

"Spotkanie takie jak w Rzeszowie na Kongresie 590 są potrzebne dla przedsiębiorców" - powiedział Studiu wGospodarce.pl, poseł PiS Adam Abramowicz, szef parlamentarnego Zespołu ds. Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego.

 "Rzeszów jest dobrym miejscem na takie spotkania. Tu jest klimat dla przedsiębiorczosci, zwłaszcza tej małej, rodzinnej, która potrzebuje wsparcia. I takie wsparcie zapowiedziała premier Beata Szydło. O takim wsparciu mówił też w swoim wystąpieniu prezydent Andrzej Duda" - mówi w rozmowie z Marią Szurowską poseł Adam Abramowicz.

 

PIT i CIT: reforma wyliczania i pobierania podatków

Posłowie PiS przygotowali plan kompletnej reformy systemu wyliczania i pobierania nie tylko PIT, ale i CIT.

Rewolucyjne zmiany w systemie podatkowym przygotowali posłowie należący do Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. Zakłada on likwidację pobieranych danin, takich jak PIT, ZUS, składka zdrowotna oraz na Fundusz Pracy. – Polska ma dzisiaj jedne z najwyższych obciążeń podatkowych pracy na świecie. Chcemy ten koszt znacząco obniżyć. Zamiast PIT, składek na ZUS czy chorobowych firmy płaciłyby jednolity, 25-proc. podatek od funduszu płac. Różnica w stosunku do obecnych obciążeń zostawałaby w kieszeni podatnika – mówi Adam Abramowicz, przewodniczący zespołu, poseł PiS. Oznaczałoby to, że osoba z zarobkami na poziomie 3 tys. zł zyskiwałaby netto 750 zł. Rewolucja czeka też CIT i PIT, również proponowane do likwidacji. – Firmy płaciłyby nieco ponad 2 proc. podatku od obrotu.

Czytaj więcej: PIT i CIT: reforma wyliczania i pobierania podatków

Copyright 2015 abramowicz.com.pl