Aktualności

A. Abramowicz: Próbujemy tak ustawić gospodarkę, żeby zadłużenie nie rosło

W czasie rządów koalicji PO-PSL zadłużenie Polski wzrosło dwukrotnie, obsługa tego długu wynosi 30 mld złotych – podkreślił poseł Prawa i Sprawiedliwości Adam Abramowicz. Polityk odniósł się w ten sposób do słów głównego ekonomisty Platformy Obywatelskiej prof. Andrzeja Rzońcy. Ekspert Platformy twierdzi, że PiS zadłuża Polskę niemal najszybciej w Europie. Według prof. Rzońcy decyzje partii rządzącej ws. podatków wyjęły średnio z kieszeni polskiego gospodarstwa ponad 700 zł rocznie. Poseł Adam Abramowicz stwierdził, że główny ekonomista platformy zapomniał o tym, co poprzedni rząd zostawił Prawu i Sprawiedliwości.

– Główny ekonomista uważa, że można z dnia na dzień zahamować, zreformować wydatki budżetowe w taki sposób, aby obciąć je, jeśli chodzi o potrzeby społeczne, obciąć wydatki na służbę zdrowia, na emerytury czy na szkoły. Przecież tak nie można i my pozostawieni z takim workiem kamieni, z takim garbem na plecach, próbujemy teraz tak ustawić gospodarkę, żeby to zadłużenie nie rosło. Znakomitą informacją była wiadomość na koniec czerwca, kiedy Ministerstwo Finansów podało, że na koniec czerwca mamy nadwyżkę budżetową – pierwszy raz w historii od wielu lat – zwrócił uwagę Adam Abramowicz.

Czytaj więcej: A. Abramowicz: Próbujemy tak ustawić gospodarkę, żeby zadłużenie nie rosło

Czy to jest zamach stanu?

Prawo i Sprawiedliwość w ekspresowym tempie forsuje ustawy dotyczące systemu sądownictwa. Po co? Według opozycyjnych polityków, podporządkowanie im Sądu Najwyższego sprawi, iż członkowie partii rządzącej nie będą podlegać kontroli "żadnej, centralnej instytucji sądowej". Politycy PiS tłumaczą natomiast, że robią to, co obiecali w kampanii wyborczej, czyli zmieniają Polskę dla dobra obywateli.

Specjaliści zapowiadają, że można się spodziewać wielkiej rewolucji, jaka czeka polskie sądy. W rozmowie z "Newsweekiem" prof. Marcin Matczak, teoretyk prawa z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert fundacji Batorego, podkreśla, że obie ustawy dają rządzącym dziś politykom kontrolę nad tym, kto zostaje sędzią Sądu Najważniejszego w Polsce.

Istotną zmianą jest przerwanie dotychczasowej kadencji członków Krajowej Rady Sądownictwa i zastąpienie jej nową, z członkami wybranymi także na nowych zasadach. Odwraca też dotychczasowy układ sił w samej Krajowej Radzie. Do tej pory na wybór większości członków rady wpływ miały zgromadzenia sędziów, a w mniejszości decydowali o tym przedstawiciele Sejmu, Senatu i prezydenta. Po wejściu w życie zmian kandydatów zgłoszonych przez różne środowiska prawnicze i tak ostatecznie wybierać będą posłowie.

Czytaj więcej: Czy to jest zamach stanu?

Projekt ustawy o sukcesji firm rodzinnych trafił do konsultacji

Płynne kontynuowanie działalności firmy po śmierci przedsiębiorcy – to główne założenie projektu ustawy o sukcesji firm rodzinnych. Przygotowana przez resort rozwoju propozycja trafiła już do konsultacji. Ustawa miałaby zapobiec sytuacji, w której firma jest zamykana wraz ze śmiercią jej właściciela. Przepisy miałyby też ułatwić przeprowadzenie firmy przez okres formalności spadkowych. To bardzo dobra wiadomość dla przedsiębiorców – mówi poseł Adam Abramowicz z sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju. Jak dodaje, to środowisko czekało na taką ustawę bardzo długo.

– Przedsiębiorcy czekali na to prawo od dawna, zwłaszcza firmy rodzinne, tak ważne dla polskiej gospodarki. W obecnym stanie prawa, w momencie śmierci właściciela, firmy rodzinne stają w dramatycznej  sytuacji. Od dawna  przedsiębiorcy apelowali o te zmiany i w planie ministra Morawieckiego znalazła się obietnica uregulowania. To bardzo dobra wiadomość i bardzo się z tego cieszymy. Wczoraj na komisji gospodarki, kiedy wiceminister rozwoju referował nam stan realizacji planu Morawickiego, uzyskaliśmy tę informację. To również dobra wiadomość dla pracowników – wskazuje poseł Adam Abramowicz.

Czytaj więcej: Projekt ustawy o sukcesji firm rodzinnych trafił do konsultacji

Adam Abramowicz: A skąd wiemy, że Rosja nie podniesie cen?

Czy Polsce opłaca się sprowadzać amerykański gaz?

"Super Express": - Polska zamierza sprowadzać skroplony gaz ze Stanów Zjednoczonych. Po co w ogóle ta współpraca z Amerykanami?

Adam Abramowicz: - Z prostej przyczyny - Polska musi dywersyfikować dostawy gazu. Nie możemy utrzymywać sytuacji, w której jesteśmy uzależnieni tylko od jednego dostawcy.

- Wielu ekspertów przekonuje jednak, że gaz amerykański jest drogi, nawet o 80 proc. droższy od tego sprowadzanego z Rosji?

- Ale nie mamy żadnej gwarancji, że niska cena gazu od jednego dostawcy utrzyma się zawsze. Dywersyfikujemy dostawy gazu także po to, by móc samemu negocjować i ustalać ceny tego surowca. W przypadku uzależnienia od jednego źródła zawsze istnieje ryzyko, że nagle cena zostanie zmieniona. Czasem wystarczy jakieś tąpnięcie czy zamieszanie w polityce międzynarodowej. Przykład Ukrainy dobitnie nam to pokazał.

Czytaj więcej: Adam Abramowicz: A skąd wiemy, że Rosja nie podniesie cen?

Zakaz handlu w niedziele. Pomysł goni pomysł. Efekt? Tłumy w sklepach

Politycy różnymi sposobami próbują nas zniechęcić do niedzielnego kupowania, ale kompromisu wciąż brak. - My go mamy - ogłosiła branża handlowa. W lutym tego roku Mateusz Morawiecki poinformował, że całkowity zakaz handlu w niedziele w ogóle nie wchodzi w grę. Podobnie myśli również Elżbieta Rafalska. - Minister rodziny, pracy i polityki społecznej już od pewnego czasu radzi powściągliwość od nieodpowiedzialnych i złych decyzji, a tym samym zachęca do zachowania większej ostrożności - uważa Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych. - Wszystko po to, by nie powtórzyła się sytuacja z Węgier, gdzie przepisy o zakazie handlu w niedziele zostały wycofane po roku obowiązywania. Otworzyć sklepy w niedziele do godziny 13 Minister rozwoju i finansów zadeklarował zaś otwartość na kompromis - ograniczenie handlu w jedną lub dwie niedziele w miesiącu.

Inny pomysł na kompromis ma Adam Abramowicz, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego.

Czytaj więcej: Zakaz handlu w niedziele. Pomysł goni pomysł. Efekt? Tłumy w sklepach

Poseł Abramowicz: Handel przelicytował ws. zakazu handlu w niedziele. Teraz przegra

- Obawiam się, że handel właśnie „przelicytował” i potem będzie płakać nad rozlanym mlekiem - komentuje dla portalu wiadomoscihandlowe.pl najnowszą propozycję handlowców ws. ograniczenia handlu w niedziele Adam Abramowicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego.

Sześć różnych organizacji - POHiD, PIH, Forum Polskiego Handlu, Polska Rada Centrów Handlowych, Konfederacja Lewiatan oraz Krajowa Rada Gastronomii i Cateringu - przedstawiło nowe, wspólne stanowisko ws. handlu w niedziele. Organizacje te proponują dodanie do kodeksu pracy zapisu zobowiązującego pracowników handlu do tego, by przynajmniej dwa razy na cztery tygodnie "korzystać z niedzieli wolnej od pracy". Jak pan ocenia tę propozycję?

Czytaj więcej: Poseł Abramowicz: Handel przelicytował ws. zakazu handlu w niedziele. Teraz przegra

Copyright 2015 abramowicz.com.pl