Adam Abramowicz: Reforma podatkowa na miarę ustawy Wilczka

Gość zauważył, że wszyscy przedsiębiorcy w Polsce mówią, że mamy skomplikowany i niesprawiedliwy system podatkowy. - Potwierdzają to różne rankingi. Czas na taką zmianę, jaką kiedyś przeprowadził Wilczek – zaznaczył.

Poseł tłumaczył, że reforma będzie się nazywała „podatek minus, płace plus”. - Chcemy wprowadzić podatek od wynagrodzeń w miejsce obecnych ogromnych kosztów pracy, który będzie wynosił 25 proc. - mówił. - Dla pracowników spowoduje to podwyższenie wynagrodzeń. Ktoś kto dziś zarabia 3000 zł na rękę, będzie zarabiał 3750 zł – dodał.

Zaznaczył, że przedsiębiorca zamiast 8 różnych przelewów wykona tylko 1.

- Likwidujemy PIT i CIT w obecnej formie. Ten system to jest ciągła gra operacyjna między przedsiębiorcą a państwem. W naszym systemie ta gra się kończy, bo wprowadzamy podatek przychodowy – ocenił Abramowicz.

Zaznaczył, że dzisiaj z CITu przychody są poniżej 30 mld zł. - Wszystkie dane pokazują, że korporacje optymalizują podatki i ich nie płacą. Nie płaci podatków ponad 60 proc. firm, które mają osobowość prawną. CIT nam wzrośnie dwukrotnie – prognozował.

Podkreślił, że stracą na tym ci, co dzisiaj nie płacą podatków.

- Dzisiaj na rynku jest nieuczciwa konkurencja podatkowa. Ten, kto płaci uczciwie jest w gorszej pozycji od tego, co optymalizuje. W naszym systemie wszyscy zapłacą jeden równy, powszechny, sprawiedliwy i nie do uniknięcia podatek – tłumaczył.

Według posła, nowa stawka jest bardzo umiarkowana. - Bardzo mocno zyskają branże wysokomarżowe, a te są najczęściej zaawansowane technologicznie. Są duże szanse, że ściągniemy do naszego kraju firmy technologiczne – mówił.

VAT

Gość przyznał, że VAT generalnie ponosi klęskę. - Bruksela wywiesiła białą flagę pozwalając na VAT odwrócony. Okazało się, że VAT to nie jest dobry podatek. Wypływ pieniędzy z budżetu jest przeogromny. Chcemy zrobić system jeszcze mniej skomplikowany, czyli zrobić 2 stawki. Zlikwidować stawkę zerową, bo to ona służy dla złodziei i przestępców do wyłudzania VATu – mówił Abramowicz.

Zauważył, że jest sporo przeciwników reformy w branży doradztwa podatkowego, bo tam pewne obawy istnieją, że będą mieli mniej pracy. - Mamy też opór wśród urzędników, którzy nie wyobrażają sobie tak rewolucyjnej zmiany – mówił gość.

ZUS

Poseł tłumaczył, że przedsiębiorcom przeszkadza też ryczałtowy ZUS, który jest zabójcą miejsc pracy w Polsce.

- Jeśli ktoś chce pracować na własny rachunek musi płacić 1200 zł w tej chwili. Chcemy żeby małe firmy, z obrotami do 5 tys. zł, płaciły tylko 15 proc. od przychodu. Jeśli ktoś ma 3 tys. zł przychodu to zapłaci 450 zł i ta danina będzie obejmowała wszystko: PIT, ZUS, VAT. Płaci 450 zł i zapomina – wyjaśnił.

Źródło:http://www.rp.pl/Budzet-i-Podatki/170118828-RZECZoBIZNESIE-Adam-Abramowicz-Reforma-podatkowa-na-miare-ustawy-Wilczka.html#ap-1