Abramowicz: "To, co zrobiliśmy w tym roku nie jest wystarczające. Trzeba iść za ciosem, próbować wprowadzać zmiany"

 

wPolityce.pl: Pani premier Beata Szydło podsumowała rok rządów PiS i ruszyła z akcją „Rok Nowych Zadań”. Jest pan przewodniczącym Parlamentarnego Zespół na Rzecz Wspierania Przedsiębiorczości Patriotyzmu Ekonomicznego, jak pan podsumowuje rok rządów PiS w gospodarce?

Adam Abramowicz: Rok ekonomicznie dobrze został skończony, ale to, co zrobiliśmy w tym roku nie jest wystarczające. Trzeba iść za ciosem, próbować wprowadzać zmiany, które rozruszają gospodarkę jak zrobiła to ustawa Wilczka z 1988 r., na którą się wszyscy powołują, bo w zasadzie my nie mamy zbyt wielu rzeczy, którymi możemy konkurować z innymi państwami. Możemy z nimi rywalizować prostym prawem podatkowym i sprawnym sądownictwem, nad czym pracuje minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Wprowadzono część reform zawartych w planie Morawieckiego, m. in. ważną klauzulę pewności prawa.

Uwolniliśmy przedsiębiorców od ciągłej obawy przed tym, że urzędnik zinterpretuje prawo inaczej niż było stosowane i przedsiębiorca będzie musiał płacić karę z odsetkami za pięć lat wstecz. Wiele firm zostało w ten sposób zniszczonych. Należy również wspomnieć o stu innych zmian drobniejszych zmianach dotyczących ułatwień dla przedsiębiorców i deregulacjach prawnych. Mimo dużego wysiłku, jeżeli chodzi o nasze reformy prospołeczne, rok zamknął się sporym wzrostem gospodarczym, niższym długiem publicznym niż planowano. Mamy otwartą drogę do dalszych zmian. W tym roku powinna nastąpić generalna reforma podatków, aby dać impuls do rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, co zakłada plan Morawieckiego.

Jakie zmiany oprócz uproszczenia prawa mogą być wprowadzone aby to osiągnąć?

Obniżenie stawek na ZUS, dla mikro i małych firm jest to ogromne obciążenie. Parlamentarny Zespół na Rzecz Wspierania Przedsiębiorczości Patriotyzmu Ekonomicznego, którego jestem szefem przygotował już dużą reformę. Rząd na razie odstąpił od pomysłu jednolitego podatku, ale chcemy go przekonać do wprowadzenia naszych rozwiązań.

Czyli?

Mamy w planie również obniżkę kosztów pracy, wprowadzenie jednego 25 proc. podatku od wynagrodzeń , który na tyle obniży koszty pracy, że będą mogły być dosyć znaczące podwyżki.

Co to oznacza dla pracowników?

Jeżeli ktoś zarabia 3000 zł netto, to po wejściu w życie ustawy będzie zarabiał 3750 zł netto. Wprowadzenie podatku od wynagrodzeń, obniżenie kosztów pracy 25 proc. będzie obwarowane tym, że przez rok nie będzie można składać wypowiedzeń zmieniających.

Składki ZUS nie zostaną obniżone?

Planujemy obniżenie składek na ZUS, dla mikroprzedsiębiorstw, które mają obroty do 5 tysięcy złotych, składka ZUS będzie wynosić 15 proc.. W tych 15 proc. będą mieścić się wszystkie daniny przedsiębiorców na rzecz państwa – ZUS, PIT, VAT. Dla przedsiębiorców, którzy mają obroty powyżej 5 tysięcy złotych składka na ZUS będzie wynosiła 550 zł. i będzie indeksowana do średniego wynagrodzenia. W każdym razie ta stawka nie może być tak wysoka jak dzisiaj. 1250 zł miesięcznie powoduje, że dużo firm nie powstaje, wiele przestaje działać.

Wysoka kwota składki na ZUS spycha przedsiębiorców do szarej strefy.

Zryczałtowany ZUS jest największym zabójcą firm w Polsce. Szacuje się, że w szarej strefie działa od 600 do 800 tysięcy przedsiębiorców.

Źródło:http://wpolityce.pl/polityka/323751-nasz-wywiad-abramowicz-to-co-zrobilismy-w-tym-roku-nie-jest-wystarczajace-trzeba-isc-za-ciosem-probowac-wprowadzac-zmiany

Copyright 2015 abramowicz.com.pl